wtorek, 7 grudnia 2010

Matylda.

Oto obiecany anioł w wersji jakby luksusowej.To moja pierwsza tego typu lala, jestem z niej bardzo dumna.




Właśnie zaczęłam szyć następną- Malwinkę.Coś mi się wydaje, że tilda uzależnia...

4 komentarze:

  1. Ach jaka urocza i piękna!Prześlicznie ubrana...cudo!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dziwiwe sie, ze jestes dumna! Matylda jest BOSKA!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Diękuje dziewczynki, Wasze uznanie napędza mnie do pracy!

    OdpowiedzUsuń