niedziela, 25 listopada 2012

Samo szycie.

Jako że czas bardzo gorący, dziś w moim poście same nowo powstałe duperelki.


Ostatnia zafoliowana gotowa do drogi. Część szyjątek jeszcze w pracowni w trakcie wykańczania, część już poszła. Szkoda, że doba za krótka jest, bo lista życzeń dłuuuga:) , a Mikołajki tuż, tuż::)) Buziaki wszystkim odwiedzającym  przesyłam!
P.s Kochana Izuniu, dziękuję serdecznie za wyróżnienie, na pytania chętnie odpowiem osobiście, gdy się kiedyś spotkamy, bo jak widzisz, zaszyta jestem i na pisanie czasu brak!

czwartek, 25 października 2012

Widok z okna.

Jeszcze kilka dni temu gościła piękna jesień. Widoki w Skrawku Nieba urzekały, a słonko rozpieszczało.
W ogrodzie ostatnie jesienne owoce:
Przed domem straż pełnią dynie
Kocham to swoje miejsce na ziemi, choć wciąż nie jest doskonałe. A wieczorami powstają nowe anioły ślubne i jesienna:

A to nowy mieszkaniec naszego domu, ale o nim w osobnym poście.
Wszystkim zaglądającym do mnie moc uścisków przesyłam:)

niedziela, 14 października 2012

Wrocławski festiwal dyni.

Dziś odbył się we Wrocławiu kolejny festiwal dyni. Jestem wciąż pod wrażeniem, zdjęcia jeszcze ciepłe:
Wróciłam bogatsza o kilka torebek nasion, nowe odmiany dyń i nowe plany na przyszłą wiosnę. A ponieważ zdjęć mam  jeszcze całą furę, jutro kolejna fotorelacja.Miłego oglądania!

środa, 26 września 2012

Następna kołderka.

Dziś nowa kołderka, uszyta do wcześniejszych króliczków- marynarzy. Miała byś czerwono- granatowo- biała.Oto ona:
Zdjęcia robione wieczorem, więc w słabym świetle. A to cukieraski, które wczoraj przywiózł zza morza kurier. Kasiu, dziękuję!
Od jutra- obiecuję - wpadam w ogród, a maszyna na razie w kąt! Dziękuję wszystkim za to, że nadal mnie odwiedzacie i za dobre słowo pod postem. Buziaki!


poniedziałek, 24 września 2012

Wpadam tylko na chwilkę zamieścić nowe zdjęcia, bo ostatnio czas się mocno skurczył, a kula ziemska chyba szybciej krążyć zaczęła:). Oto para młoda , duża, 60cm.
A to marynarskie króliczki, dwa, żeby wybór był:)

Na tapecie jeszcze kołderka marynistyczna, a do ludzi poszła już seria kapturków na czajniczki i podkładki, których nie zdążyłam sfotografować.Doba jest za krótka, a ogród też żąda mojej obecności, więc znikam.